Con Passione fotografia

Kasia i Kuba


Link 02.06.2010 :: 14:33 Komentuj (0)
Wychodzi na to, że pierwszy raz w tym roku wybiorę się na wesele bez
aparatu. Jakoś tak dziwnie, skoro zazwyczaj tego typu impreza kojarzy mi
się z pracą.


Kasia i Kuba, to nasi znajomi, którzy poznali się przez to że obydwoje
mają auto tej samej marki.... a jakiej to  wystarczy zerknąć na zdjęcia.
Jak to czasem los bywa nieprzewidywalny i w zasadzie nikt z nas nawet
nie śmie przypuszczać w jakich okolicznościach pozna swoją połówkę.










z cyklu NIE POLECAM


Link 06.06.2010 :: 22:00 Komentuj (3)
Z cyklu nie polecam. Jako, że miałem okazję być i bawić się na weselu w centrum kongresowym Warszawianka w Jachrance nieopodal zalewu Zegrzyńskiego (http://www.warszawianka.pl), to chciałbym opisać swoje spostrzeżenia. Żeby nie było, że nie jestem obiektywny, to zacznę od plusów. Sala ładna, nakrycie stołów również ładnie przygotowane. Jedzenie mi smakowało. Ładnie podane.
Natomiast minusem i to sporym, jest to, że niestety obsługa sali to zwykli złodzieje. Otwierali na zapleczu wino, odlewali w karafki część, rozcieńczali wodą i takie roztwory "wodno-winne" podawali gościom, natomiast, to co odlali, później jest sprzedawane w restauracji. Jak dla mnie trochę żenua. Na pytanie wprost: czemu rozcieńczają wino wodą, usłyszałem od kierownika sali, że pewnie od producenta wyszła taka butelka i oczywiście zaprzeczył jakoby miał z tym coś wspólnego. Gdyby to było wino kiepskiej marki to można byłoby uwierzyć w zapewnienia kierownika, ale skoro znam importera tej marki i regularnie kupuję to wino. Nie tylko ja ale moi znajomi również, to mało prawdopodobne żeby się coś takiego zdarzyło. Kiedyś na jakimś forum spotkałem się z opiniami, że z wódką robią podobnie. Nie piłem tutaj wódki, więc tego nie potwierdzę. Drugą wpadką było to, że para młoda na noc poślubną dostała apartament z dwoma osobnymi łóżkami i zamiana na inny z tzw. "łożem małżeńskim" była dla obsługi hotelu ogromnym problemem. Dobrze, że nie dali im dwóch osobnych pokoi jednoosobowych.
Myślę, że skoro chwalą się 4 gwiazdkami, to również poziom obsługi i profesjonalne podejście powinno być adekwatne, bo jak dla mnie, to te gwiazdki chyba z nieba wzięli.



Kasia i Michał


Link 10.06.2010 :: 15:04 Komentuj (0)
W maju miałem okazję towarzyszyć Kasi i Michałowi w ich ceremonii ślubnej. Najpierw zjawiłem się w domu Panny Młodej aby uwiecznić przygotowania niej. Po domu krzątała się nerwowo cała rodzina i świadkowa Karolina.
Zdawało się że Kasia w ogóle nie zwracała uwagi poddając się zabiegom upiększającym wizażysty Adriana.






Aż w końcu zjawił się i Pan Młody wraz z rodzicami. Chyba wszyscy przybyli do domu Kasi byli pod wrażeniem jej wyglądu.
Karolina zadbała o detale ubioru młodej pary i rodziców.




Ceremonia odbyła się w Urzędzie Stanu Cywilnego w Pruszkowie







Natomiast na przyjęcie weselne wybraliśmy się wraz z zaproszonymi gośćmi do Stawiska w Klaudynie nieopodal Warszawy.



Na początku przyjęcia, Młodzi zatańczyli swój pierwszy taniec, który był dość nie typowy, ale zrobił ogromne wrażenie na wszystkich, którzy mieli go przyjemność podziwiać.
Taka myśl która mi się nasunęła po tym tańcu, że John Travolta w Grease wcale nie był niezastąpiony. Michał nie ustępował mu wcale w swojej choreografii
.



A potem zabawa trwała do białego rana







Jak widać goście bawili się wyśmienicie



A kilka dni po udanej nocy weselnej wybraliśmy się na plener. Pogoda dopisała podobnie jak humory Kasi i Michała, co z resztą widać na zdjęciach.














Agata i Piotr


Link 22.06.2010 :: 17:31 Komentuj (0)
Coś z archiwum. Ślub i wesele odbyło się już rok temu, ale jakoś nie było okazji do opublikowaniu zdjęć z tej imprezy.
Agacie i Piotrowi miałem przyjemność towarzyszyć w trakcie ceremonii na warszawskim Krakowskim Przedmieściu, a potem podczas przyjęcia w Konstancinie Jeziornej.










































A potem Agata wyglądała tak


Link 22.06.2010 :: 17:42 Komentuj (0)
Nie mniej uroczo niż w dniu ślubu.










Przy tym zdjęciu Zosia nie była zachwycona, że ktoś próbuje jej postawić na głowie klocki i za wszelką cenę próbowała je zrzucić z brzucha mamy. Trzeba przyznać, że skutecznie.




O mnie

Archiwum

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień

Kategorie

Śluby(18)
Świat wokół mnie(5)
komercyjne(1)
Brzuszki(1)
Zakochani(1)

Linki

Załóż bloga

Księga gości

Wyślij wiadomość

All right reserved to Con Passione 2010, powered by Ownlog.com & Fotolog.pl