Po powrocie z Barcelony udaliśmy się służbowo do 3miasta. To znaczy w moim przypadku to była zdecydowanie prywatno-turystyczna. Pogoda niestety nie rozpieszczała nas jakoś specjalnie. Najważniejsze, że nie padało.
Doti prowadziła zajęcia z młodymi piłkarzami, a ja trochę włóczyłem się po okolicy.








Name:

Komentarze: