Po ceremonii ślubu Kasi i Kuby, szampańskiej zabawy na weselu i równie udanych poprawin przyszedł czas abyśmy wybrali się z nimi na sesje plenerową, ponieważ zaraz po ślubie czmychnęli na swój "miesiąc miodowy" na Dominikanę.
Jednak zanim nawiali nam za ocean wybraliśmy się nad nasze polskie morze do Sopotu, aby wynająć tam molo do poślubnej sesji plenerowej. Wyjazd odbył się w iście szaleńczym tempie. Wyjechaliśmy do Trójmiasta po południu w poniedziałek. Późnym wieczorem szybki rekonesans sytuacyjny w Sopocie. Potem chwila drzemki i rano dotarliśmy na sopockie molo.
Pogoda zapowiadała się niestabilnie i trochę obawialiśmy się, że deszcz może pokrzyżować nam plany. Na szczęście nie mieliśmy potrzeby wdrażania planu B w przypadku ulewy.












Potem udaliśmy się na spokojną plaże w Gdyni gdzie mogliśmy dokończyć zdjęcia.
Poniżej efekt tej wyprawy.












Name:

Komentarze: